GamingRecenzje

24.09.2018, Kacper "Aharo" Czapiewski

Finisz trylogii Lary - jak go oceniamy?

Wiele osób kręciło nosem, gdy w 2013 roku pojawiła się pierwsza część trylogii opowiadającej o losach młodej Pani Croft, która to wyruszyła ze znajomymi na swoją pierwszą podróż. Sporo osób obawiało się poprowadzenia narracji w złym kierunku, a także zgubieniu wartości z poprzednich części, gdzie Lara była już sławną archeolog, genialną zabójczynią czy niesamowitą akrobatką. Gracze byli przyzwyczajeni do pewnej normy, a teraz nowe studio postanowiło zrobić coś całkowicie nowego... Moim skromnym zdaniem udało im się to fantastycznie, towarzyszenie Larze Croft w jej pierwszych przygodach było niesamowitym przeżyciem. Obecna, trzecia część zatytułowana Shadow of the Tomb Raider jest zwieńczeniem nowej trylogii i dziś chciałbym opowiedzieć Wam jak zakończyła się ta wspólna impreza z Panią Archeolog.


Po przygodach na opusczonej i tajemnej wyspie oraz śnieżnej Syberii przeszedł czas na klimat bardziej egzotyczny. Tym razem Lara trafia do Ameryki Południowej, gdzie przyjdzie jej zmierzyć się w wyścigu po śmiercionośne artefakty z Trójcą na terenach takich krajów jak Meksyk czy Peru. Twórcy od początku zapewniali, że sama dżungla będzie niesamowita i będziemy mogli idealnie wczuć się w klimat. Zapowiadała się w tej kwestii ogromna rewolucja, jednakże przyszła mniejsza, niż zapowiadano. Obszary w których się poruszamy dalej są ograniczone i nie należą do największych, a elementy "dżungli" zakończyły się na etapie wrzucenia znacznie większej ilości roślinności na dostępny obszar oraz dodania możliwości chowania się przy ścianach pokrytych błotem (tylko jeśli wcześniej także nim się pokryliśmy) oraz tych bardziej obfitszych w zieleń. Dodanie tych elementów jest oczywiście jak najbardziej na plus, jednakże poczucie klimatu nastąpiło w późniejszej fazie gry, mimo grania na jednym z trudniejszych poziomów trudności bardzo często nie musiałem nawet wykorzystywać tych dodatkowych opcji ukrywania się, elementy te były wrzucone jakby trochę na siłę. Oczywiście można było na siłę się pchać w krzaki i łaskawie czekać na przeciwników lub spróbować ich jakoś zdezorientować, ale było to absolutne marnotrastwo czasu - mimo wszystko parę razy przyszło mi tak zadziałać dla samego funu, no ale ileż można? Przejdźmy jednak do pozostałych "nowości".

Osoby, które liczą na więcej rewolucyjnych rozwiązań muszą niestety obejść się smakiem. Poza nowymi elementami ukrywania się do gry wprowadzono kilka dodatków jak np: zabijanie przeciwników z gałęzi i zawieszanie ich w konarach drzewa, zwieszanie się na linie podczas wspinaczki, wspinanie się po prawie poziomych sklepieniach i nowy model strzelania. Jeśli coś przegapiłem to musiało być to coś naprawdę drobnego i powinno być to i tak normą, a nie jednym z głównych filarów rozwoju gry. Sztuczna inteligencja też nie zaskakuje niczym nadzwyczajnym, z początku delikatnie obawiałem się próbowania najwyższych poziomów trudności, żeby bardziej czerpać przyjemność z części eksploracyjnej, jednak po przejściu gry wiem, że żałowałbym grania na niższym poziomie, przeciwnicy wtedy nie byliby już zupełnie żadnym wyzwaniem. W grze bawią także inne - nazwijmy to - głupotki, które często wypowiadane są przez protagoniste czy też robione przez naszych towarzyszy. Przykładem mogą być chociażby wypowiadane przez Larę słowa typu "Muszę uważać" w momencie w którym skaczemy przy użyciu samej liny z czekanem nad wielką przepaścią czy moment w którym męczymy się by przejść jakimś tajnym przejściem z naszą ekipą, a po chwili okazuje się, że wszystko się wali (dosłownie), a oni z tyłu krzyczą do nas - "Znam inną drogę, spotkamy się na miejscu". W takim momencie pytam głośno: "Dlaczego teraz o tym mówisz? Czemu nie szliśmy razem tym fajniejszym szlakiem tylko muszę skakać po skałach i pływać wśród piranii ryzykując życie???" No ale to tylko gra, chodzi o rozrywkę, a to są bardziej małe głupoty, na które nie musimy totalnie zwracać uwagi.

W technicznych aspektach odczułem trochę gorszą optymalizację niż przy poprzednich częściach, były to jednak drobne problemy jak np. crashująca się gra czy zwieszająca w momentach w których nie działo się zupełnie nic na ekranie. Jeśli jednak nie jesteście typem gracza, który po jednej ścince rzuca klawiaturą w monitor to nie macie czym się przejmować - można taką okazję wykorzystać do podrapania się po łokciu i ruszenia dalej w poszukiwaniu artefaktów. Jeśli o nie chodzi to w grze znajdziemy teraz więcej grobowców, jednak niewielka ich ilość dysponuje solidną dawką zagadek i może przy jednym lub dwóch musiałem zastanowić się ciut dłużej niż zazwyczaj. Chciałbym od razu zaznaczyć, że wszelkie podpowiedzi w postaci podświetlonych przestrzeni oraz sugestii od samej Lary miałem wyłączone, żeby bardziej wczuć się w klimat. Martwiące jest to jak bardzo prosta gra może być na nawet średnim poziomie trudności, rozumiem, że twórcy chcą dopasować się do każdego odbiorcy, jednak mimo wszystko gry ostatnimi czasy stają się coraz prostsze i pozbawiają nas większych wyzwań - no chyba, że wliczamy rzeczy typu: "skocz 4 razy do wody w tym obszarze", "zastrzel 5 gniazd" czy "znajdź wszystkie dokumenty z danej historii".

Drzewko umiejętności zostało delikatnie rozbudowane (dalej mamy trzy rodzaje umiejętności) i przedstawionie w znacznie bardziej kolorowej i przyjemnej dla oka formie, otrzymaliśmy także trochę więcej swobody w tym w jakim kierunku chcemy zmierzać, czasem odblokowanie jednej z umiejętności dawało nam możliwość pójścia w trzy różne strony. 

Shadow of the Tomb Raider mechaniczne nie różni się praktycznie w ogóle od swoich poprzedniczek, jest to po prostu kolejna część operująca na tych samych zasadach, tylko w innym środowisku z paroma nowymi dodatkami. Mimo wszystko nie oznacza to, że jest to zła gra. Sama mechanika jest bardzo dobra, pewnie dlatego twórcy nie decydują się na radykalne zmiany. Moim zamiarem było pokazanie jak najwięcej rzeczy, które rzuciły mi się w oczy i mogą przeszkadzać w przyjemnej grze innym. Chciałbym także podkreślić, że dopiero teraz skupię się na fabule i na aspektach (moim zdaniem) którymi gra żyje.

Jak pisałem na początku, tym razem trafiamy do Ameryki Południowej. Lara tropi kolejne artefakty, które upolować chce także organizacja Trójca - zamysłem naszej Pani Archeolog jest zdobywanie ich przed "tymi złymi" i ratowanie wszystkich uciśnionych. Pani Croft jest bardzo pewna siebie, podejmuje szybkie decyzje i w pewnym momencie po prostu się w tym wszystkim gubi. Jedna z jej decyzji doprowadza do poważnych skutków, gdzie w serii katastrof ginie sporo ludzi i zapowiada się, że zginie ich jeszcze więcej. W tym momencie dociera do naszej bohaterki, że nie wszystko kręci się wokół niej (pomaga w zrozumieniu tego Jonah, jej wierny przyjaciel od pierwszej części, który teraz jest z nami częściej - ale nie będę psuł smaczków) i to nie ona jest pępkiem wszystkich wydarzeń, czy to złych czy dobrych. Ruszamy odkręcać to cośmy nabroili i śledzimy jak kolejne wydarzenia zmieniają postrzeganie Lary na otoczenie i w jaki sposób kształtuje się jej charakter.

Kształtuje się nie tylko jej charakter, a także umiejętności oraz finezja w wykańczaniu coraz to nowych fal wrogów. Lara powoli staje się tą osobą, którą znamy z dawnych gier czy nawet filmów. Potrafi iść znacznie pewniej przed siebie i nie cofnie się przed niczym by powstrzymać oponentów.

Reasumując, przejście wszystkiego na prawie 80% zajęło mi niecałe 20 godzin. Wymienianie tak licznych negatywów nie miało na celu odstraszenia, a bardziej charakter małego ostrzeżenia. Pozytywów jest naprawdę sporo, ale są to głównie rzeczy związane z fabułą czy samą Larą Croft, a to najlepiej odkryć samemu. Więc jeśli się wahacie to możecie spokojnie sięgnąć po ten tytuł i wchłonąć na minimum kilkanaście godzin w ten świat. Osobiście bawiłem się naprawdę pysznie przy tym tytule. Polecam tytuł wszystkim fanom Lary Croft, fanom archeologicznych przygód i miłego dziurawienia przeciwników strzałami czy standardowymi pociskami.

Ocena redakcji

zalety
  • nowy model strzelania
  • prosta i piękna zarazem historia
  • nowe, ładniejsze drzewko umiejętności
  • przedstawienie przemiany Lary i tego jak kształtuje się jej charakter
  • opcja wyłączenia podpowiedzi przy eksploracji = świetny klimat w grobowcach
wady
  • zbyt prosta
  • zbyt duża powtarzalność niektórych czynności
  • sztuczna inteligencja ma mało wspólnego z inteligencją

Egzemplarz gry zakupiliśmy z własnych środków.

Chcesz więcej?
Zostaw lajka!