Eventy

22.09.2018, Adam "WhiskeR" Marciniak

MeetUp 2018, czyli eventowa stagnacja

Wydarzenia związane z twórcami internetowymi cieszą się niemałą popularnością zarówno u nas, jak i praktycznie na całym świecie. W Polsce niestety utarł się pewien schemat organizacji wydarzeń tego typu i nie zapowiada się aby prędko uległ on zmianie na lepsze. Wrześniowe przedsięwzięcie zorganizowane przez agencję GetHero ponownie odbyło się na krakowskiej TAURON Arenie. Niestety bezpośrednio po odebraniu akredytacji zostałem poinformowany, iż dla mediów nie został wyznaczony żaden osobny pokój. Do specjalnej strefy VIP wpuszczeni zostali jedynie influencerzy, organizatorzy oraz posiadacze specjalnych biletów. Sprzęt, który zabrałem ze sobą w celu udokumentowania wydarzenia w formie wideo byłem zmuszony ustawiać na trybunie. Na szczęście przynajmniej tam znalazły się wolne krzesełka. Wydawało mi się, iż niejako utartym standardem na tego typu imprezach jest chociażby mały pokoik z kilkoma stolikami, w którym można usiąść z dala od szumu sceny i na spokojnie przejrzeć zebrane materiały.

Samo wydarzenie także nie obfitowało w wiele atrakcji, których stali goście nie widzieli już po kilka razy. Lwia część całego "show" odbywała się na scenie, którą dla uczestników prowadził Łukasz Górski. Odniosłem wrażenie, iż jego pogadanki oraz rozmowy z gośćmi są ciekawsze od wielu samodzielnych punktów programu, w czasie których oddawał on scenę do dyspozycji zaproszonych artystów oraz influencerów. Przez cały czas trwania imprezy miałem także poczucie, iż trafiłem na wydarzenie gastronomiczne. Przeważająca ilość stoisk poświęcona była jedzeniu, napojom oraz słodyczom. Pojawiły się chociażby takie fimy jak Coca-Cola, Monte, Guseppe od Dr. Oetkera oraz Wawel. O ile nie mam nic przeciwko coraz śmielszemu pojawianiu się tego typu marek na imprezach z branży gamingowej, esportowej czy youtuberskiej, o tyle przy takiej małej różnorodności stoisk wydawały się one na imprezie dominować. Dziwnym przypadkiem było także stoisko Ubisoftu, które na wydarzeniu pokazało się z grą Starlink: Battle for Atlas. Zostało ono postawione w bardzo dziwnym miejscu. Wydawało się wręcz wciśnięte w przeciwległy do sceny kraniec areny. Na samym stoisku pojawiło się kilka xboxowych standów, na których naturalnie zagrać można było we wspomnianą przeze mnie grę oraz telewizor, przed którym postawiona została kanapa. Na początku nie mogłem zrozumieć jaki cel ma odgrodzenie praktycznie 3/4 stoiska, aby umieścić na nim mebel wraz z ekranem. Okazało się, iż kanapa zarezerwowana jest dla Rezigiusza - jednego z ambasadorów oraz organizatorów całego wydarzenia. W którymś momencie imprezy przyszedł on na stoisko i zaczął ogrywać produkcję od Ubisoftu na wspomnianym wcześniej zestawie przy akompaniamencie entuzjastycznej widowni odgrodzonej taśmą ok. 5 metrów za nim. Nie za bardzo wiem jaki był cel tej akcji, gdyż wyglądało to zasadniczo jak odtworzenie na żywo tego co widzimy w serwisie YouTube na co dzień. Ktoś gra w grę, komentuje ją, a my to oglądamy. Mogę jeszcze zrozumieć sytuację, gdy zaprasza się na kanapę kogoś z widowni i przez chwilę z nim gra, ale może przyglądałem się całej akcji za krótko aby taką ewentualność zobaczyć.

Sama formuła spotkań z zaproszonymi na imprezę twórcami rozwiązana została pod postacią MEETINGBOXÓW, czyli stanowisk na których w określonych godzinach można było zrobić sobie zdjęcie oraz wziąć autograf od konkretnego twórcy z zamieszczonej wcześniej listy. Niestety w przypadku bardziej znanych twórców, takich jak chociażby Izak, większości osób stojących w kolejce nie udało się do niego dobić. Wiąże się to z wybitnie małym przedziałem czasowym, który został dla niego przeznaczony (według rozpiski było to 30 minut). Sam nie jestem zwolennikiem traktowania ludzi w taki taśmowy sposób i sądzę, iż powinno zostać wprowadzone bardziej optymalne rozwiązanie tego problemu. Może powinno się ograniczyć ilość wpuszczonych ludzi? Może przy takim zainteresowaniu impreza powinna zostać rozplanowana na cały weekend? Ciężko powiedzieć, ale pewnym jest iż aktualne podejście do tematu spotkań z YouTuberami zatrzymało się w czasach, gdy Ci sami ludzie zbierali wokół siebie na wydarzeniach co najwyżej kilkanaście osób i nic nie wskazuje by miało się to w najbliższej przyszłości zmienić...

Chcesz więcej?
Zostaw lajka!